e-prawo.edu.pl
prawo karne
Okres badania stanu umysłowego oskarżonego.
Pytanie: Jestem jednym z bardzo wielu oszukanych przez człowieka który od wielu osób i firm wyłudził pieniądze. Akcja mailingowa którą zdecydowałem się przeprowadzić na terenie naszej miejscowości okazał się przysłowiowym wsadzeniem kija w mrowisko - ujawnili się pokrzywdzenia w liczbie kilkudziesięciu lub więcej. Chyba wszyscy pokrzywdzeni złożyli wówczas zawiadomienia do Prokuratury. Oszusta aresztowano, ale wypuszczono po bodaj 3 miesiącach gdyż przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów a więc oszustw i fałszerstw. Skierowano do sądu akt (a może akty) oskarżenia. Wkrótce po tym oszust znalazł się w szpitalu psychiatrycznym na obserwacji gdyż, jak łatwo domyślić, się, zapewne zaczął udawać chorego na umyśle. Wyszedł ze szpitala, ma się dobrze, "rozbija się" drogimi samochodami. Komornicze postępowania egzekucyjne są wobec niego bezskuteczne bo, a jakże, majątek skrzętnie ukrył. Wciąż udaje chorego na umyśle. Rozprawa w sądzie karnym nie odbyła się gdyż sąd wyznaczył biegłych do zbadania jego stanu umysłowego. Było to w kwietniu zeszłego roku. Niebawem minie więc rok a proces wciąż nie rusza. Pytanie: Czy jest jakiś ustawowy termin przewidziany na zbadanie oskarżonego przez biegłych? Co może być przeszkodą do zbadania go wreszcie i wyznaczenia terminu rozprawy? Już nawet nie chodzi tylko o niego, ale generalnie, gdyż znany jest mi także inny przypadek z udziałem biegłych, kiedy to proces ruszył dopiero po dwóch latach od pierwotnie wyznaczonego terminu.
Porada prawna: Niestety, nie istnieje jakiś maksymalny czas obserwacji psychiatrycznej na podstawie której biegli wypowiedzą się na temat stanu psychicznego oskarżonego. Okres badania uzależniony jest od indywidualnego przypadku - badanej osoby. Kodeks postępowania karnego milczy w tym zakresie. Trudno też, nie znając specyfiki przypadku, spekulować na temat przyczyn przedłużającej się obserwacji - badania oskarżonego.
Zawieszenie wykonania kary za wyłudzenie.
Pytanie: Mojemu dłużnikowi przedstawiono zarzut oszustwa i prokurator skierował do sądu akt oskarżenia. Nic mi to na razie nie dało bo dłużnik pieniędzy jak nie oddawał tak nie oddaje. Znajomy powiedział mi że lepiej aby dłużnik otrzymał karę więzienia w zawieszeniu a nie bezwzględną gdyż wówczas są większe szanse, że odda pieniądze. Czy to prawda a jeżeli tak, to dlaczego?
Porada prawna: Nie wiemy, co konkretnie Pana znajomy miał na myśli. Natomiast rzeczywiście bywa tak, że gdy oskarżony o wyłudzenie otrzyma karę pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres próby i obowiązek naprawienia szkody (zwrotu pieniędzy), to może zwrócić pieniądze lub przynajmniej część wyłudzonej kwoty. Dlatego, ze jeśli nie naprawi szkody w okresie próby, wówczas po jej upływie sąd może odwiesić mu wykonanie kary pozbawienia wolności. Strach przed pójściem do więzienia czasem więc odpowiednio motywuje skazanego dłużnika.