e-prawo.edu.pl
prawo gospodarcze
Nieprawidłowa reprezentacja spółki z o.o.
Pytanie: Osoba fizyczna zawarła ze spółką z o.o. umowę dzierżawy powierzchni reklamowej, tzn. osoba ta wydzierżawiła spółce powierzchnię na swojej posesji. Spółka zalegała z płatnościami i osoba ta podpisała ze mną umowę przelewu powierniczego wierzytelności abym wyegzekwował zaległe opłaty z tytułu dzierżawy. Wezwałem spółkę do zapłaty, ale wkrótce zadzwonił do mnie ich prawnik i powiedział, że umowa jest nieważna, gdyż została podpisana przez tylko jednego (nota bene już byłego) członka zarządu, a do skutecznego podpisywania umów potrzeba ze strony tej spółki dwóch osób upoważnionych do jej reprezentacji. Sprawdziłem w KRS i rzeczywiście - radca prawny spółki miał rację. Wymagana jest u nich reprezentacja łączna - dwie osoby jednocześnie. Taki wymóg był i wcześniej. Nadmieniam, że spółka do pewnego czasu regulowała należności z tytułu tej umowy, tylko później zaprzestała. Czy umowa jest nieważna i nie można skutecznie dochodzić zapłaty?
Porada prawna: W nauce prawa powszechnie przyjmowany był pogląd, w myśl którego nawet jeśli oświadczenia poszczególnych reprezentantów spółki nie muszą być składane równocześnie, to do złożenia ważnego oświadczenia woli przez spółkę dochodzi dopiero w przypadku złożenia ostatniego wymaganego oświadczenia reprezentanta (tak np. W. Popiołek [w:] Kodeks spółek handlowych. Komentarz (red.) W. Pyzioł, Warszawa 2008 oraz J. P. Naworski [w:] R. Potrzeszcz, T. Siemiątkowski, J.P. Naworski, K. Strzelczyk, Komentarz do kodeksu spółek handlowych. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, Warszawa 2001). Umowa zawarta w sytuacji nieprawidłowej reprezentacji uznawana była za bezwzględnie nieważną. Podobnie, na gruncie przepisów kodeksu handlowego, Sąd Apelacyjny w Warszawie z dnia 8 listopada 1995, sygn. akt. I Acr 716/95 oraz Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 4 kwietnia 2000 r., sygn. akt I Aca 1326/99. Jednak w uchwale Składu Siedmiu Sędziów Izby Cywilnej z dnia 14 września 2007 r. (sygn. akt III CZP 31/2007, z aprobującą glosa S. Sołtysińskiego, OSP 5/2008) Sąd Najwyższy stwierdził, że dopuszczalne jest stosowanie w drodze analogii przepisów art. 103 § 1 i 2 kodeksu cywilnego do umów zawartych w imieniu osoby prawnej przez osoby działające w charakterze organu osoby prawnej bez kompetencji do tego. Przepis ten przewiduje sankcję bezskuteczności zawieszonej, a nie bezwzględnej nieważności, co skutkuje możliwością potwierdzenia umowy. Powstaje zatem pytanie, czy do takiego potwierdzenia doszło.
W opisie stanu faktycznego podał Pan, że sporna umowa jest umową dzierżawy, jednak wydaje się, że mamy tu do czynienia z umową najmu. Przepisy kodeksu cywilnego nie narzucają dla jej ważności żadnej szczególnej formy. Art. 660 k.c. stanowi tylko, że w braku formy pisemnej poczytuje się umowę za zawartą na czas nie oznaczony. Zatem również potwierdzenie może nastąpić w dowolny sposób dostatecznie ujawniający wolę (art. 60 k.c.). Nie można wykluczyć, że świadczenie czynszu przez pewien czas mogłoby zostać uznane za potwierdzenie w sposób dorozumiany (per facta concludentia). Pragniemy jednak wskazać, że wyżej powołana Uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego, doprowadził do jej rozszerzającej interpretacji, stąd wyżej wskazany pogląd. Jest to jeden z wielu poglądów doktryny, jeszcze nie ugruntowany w orzecznictwie, stąd powyższe informacje nie powinny stanowić dla Państwa podstawy co postępowania w niniejszej sprawie. Podkreślamy, że jest to tylko pogląd doktryny (interpretacja przepisów nie ugruntowana w praktyce i orzecznictwie).
Podpis na fakturze jako dowód.
Pytanie: W sprzeciwie od nakazu zapłaty pozwany napisał, że chociaż fakturę podpisała upoważniona osoba, to jednak oznacza to tylko tyle, że z faktura się zapoznała i potwierdziła jej odbiór. Wcale nie oznacza to według niego, że towar został odebrany, gdyż na tej fakturze nie jest napisane nic w rodzaju tego, że podpisując fakturę potwierdza odbiór towaru. Co ciekawe dla mnie, akurat taki zarzut sąd uwzględnił. Myślałem do tej pory że podpisana przez pozwanego faktura jest zaakceptowanym rachunkiem, zresztą sądy na tej podstawie często wydają nakazy zapłaty w postępowaniu nakazowym. Takich przypadków miałem dziesiątki i nigdy nie było na fakturze napisane, że pozwany podpisując ją kwituje odbiór towaru. Czy rzeczywiście sąd i pozwany mają rację, a więc że podpisana przez dłużnika faktura (bez adnotacji na niej, że podpisując ją nabywca potwierdza odbiór towaru) nie świadczy o tym, że powstało roszczenie?
Porada prawna: Zgodnie z art. 485 § 2a, kodeksu postępowania cywilnego, sąd wydaje nakaz zapłaty na podstawie dołączonej do pozwu umowy, dowodu spełnienia wzajemnego świadczenia niepieniężnego oraz dowodu doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku, jeżeli powód dochodzi należności zapłaty świadczenia pieniężnego lub odsetek w transakcjach handlowych określonych w ustawie z dnia 12 czerwca 2003 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych (Dz. U. Nr 139, poz. 1323). Natomiast jak się wydaje w przedmiotowej sprawie nie było potrzeby stosowania w/w przepisu, gdyż istniały inne podstawy do wydania nakazu zapłaty - podpisana faktura. Z drugiej strony, jeśli postępowanie w wyniku zarzutów przeszło do rozstrzygnięcia na rozprawie, dłużnik może wszelkimi środkami dowodowymi wykazywać, iż nie należy się zapłata, gdyż nie otrzymał towaru.