e-prawo.edu.pl
prawo gospodarcze
Odpowiedzialność subsydiarna członków zarządu.
Pytanie: Komornik umorzył postępowanie egzekucyjne przeciwko spółce z o.o., z powodu bezskuteczności tegoż. Jest to dla mnie dziwne, bo spółka wciąż działalność gospodarczą prowadzi a nawet ma dwa lulsusowe samochody tyle, że jeśli wierzyć komornikowi, są wzięte w kredyt. Do rzeczy jednak; komornik odesłał mi tytuł wykonawczy, mam prawomocne postanowienie o umorzeniu egzekucji. Teraz rozważam wystąpienie przeciwko zarządowi tej spółki. Sytuacja jest jednak o tyle skomplikowana, że gdy powstała wierzytelność jedynym członkiem zarządu był pan, nazwijmy, X ale po jakimś czasie na jego miejsce został powołany pan Y, który jest do dnia dzisiejszego. Nie wiem, który z nich powinien złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości spółki to jest nie wiem, za kadencji którego z nich sytuacja finansowa spółki na tyle pogorszyła się, że należało złożyć taki wniosek. Pytanie: Czy pozostaje mi pozwać któregoś i liczyć na to, że to on jest odpowiedzialny? Jeżeli okaże się, ze nie ten pozwany, to poniosę koszty które mogą być niemałe, jeżeli w jego imieniu wystąpi profesjonalny pełnomocnik. Mogę tez pozwać obu, ale wówczas któryś z nich wykaże, ze nie jest odpowiedzialny i tez poniosę koszty?
Porada prawna: Członkowie zarządu ponoszą subsydiarną odpowiedzialność za zobowiązania spółki z o. o. jeżeli egzekucja przeciwko spółce okazała się bezskuteczna. Mogą oni zwolnić się od tej odpowiedzialności, jeżeli w czasie właściwym złożyli wniosek o ogłoszenie upadłości. Mogą ponadto uwolnić się od odpowiedzialności jeżeli wykażą, że niezgłoszenie upadłości nastąpiło bez ich winy. Odpowiedzialność za zobowiązania spółki poszczególnych członków zarządu mogą się różnić między sobą. Każdy członek zarządu odpowiada za zobowiązania istniejące w trakcie kadencji tego członka zarządu. Dla powstania odpowiedzialności nie ma znaczenia moment wymagalności zobowiązania. Od odpowiedzialności może się uwolnić jedynie członek zarządu, który w czasie właściwym zgłosił upadłość spółki, albo który nie zgłosił upadłości bez swojej winy (np. w czasie ich kadencji nie było podstaw do zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości). Wierzyciel musi jedynie udowodnić istnienie wierzytelności oraz fakt bezskuteczności egzekucji. Na członkach zarządu spoczywa ciężar dowodu istnienia przesłanek zwalniających ich z odpowiedzialności. Ponieważ odpowiedzialność członków zarządu jest solidarna, wierzyciel może dochodzić zaspokojenia wierzytelności od każdego z członków zarządu z osobna, jak i od wszystkich łącznie.
Aby uniknąć ryzyka pozwania członków zarządu mogących zwolnić się od odpowiedzialności najlepiej jest ustalić moment, kiedy powstała niewypłacalność spółki i pozwać wszystkich, którzy pełnili funkcję członka zarządu od momentu powstania niewypłacalności spółki.
Dług w EURO i pozew o zapłatę.
Pytanie: Mam zamiar złozyć do polskiego sądu pozew o zapłatę faktury w EURO. Czyli, chyba muszę ująć w pozwie wartość przedmiotu sporu w złotówkach, po przeliczeniu z EURO. Jaki przelicznik mam zastosować - kurs średni Narodoqwgo Banku Polskiego obowiązujący w dniu zlożenia pozwu i czy opłatę wpisową od pozwu mam obliczyć od przeliczonej w ten sposób kwoty wartości przedmiotu sporu też w dniu złożenia pozwu?
Porada prawna: Jak można przeczytać w wyroku Sądu Najwyższego - Izby Cywilnej i Administracyjnej z dnia 18 maja 1984 r. sygn. akt I CR 121/84 oznaczenie kwotą pieniężną wartości przedmiotu sporu wyrażonego w obcej walucie (art. 19 § 2 kpc) powinno być dokonane z uwzględnieniem obowiązującego w momencie złożenia pozwu kursu walut obcych, ustalonego przez NBP na podstawie art. 12 pkt 5 ustawy dewizowej z 1952 r., a obecnie przez Prezesa tego Banku na podstawie art. 26 prawa dewizowego z 1983 r. Jeżeli powód określi wartość przedmiotu sporu z pominięciem obowiązującego kursu walut obcych, wówczas sąd powinien sprawdzić wartość przedmiotu sporu (art. 25 § 1 kpc). Tak też M. Jędrzejewska w: Jędrzejewska Maria, Ereciński Tadeusz, Gudowski Jacek, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Część pierwsza. Postępowanie rozpoznawcze. Część druga, Postępowanie zabezpieczające, Warszawa 2007 Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis wydanie II. Przeliczenia wartości dochodzonego roszczenia wyrażonego w EURO należy dokonać na podstawie kursów walut ogłoszonych przez Narodowy Bank Polski obowiązujących w dniu wniesienia pozwu czyli w dniu złożenia go w biurze podawczym sądu lub nadania na poczcie.
Doradcy prawni a radcy i adwokaci.
Pytanie: Co jaki czas słyszę i widzę reklamy różnego rodzaju doradztw prawnych i kancelarii prawa. Np. "kancelaria prawa gospodarczego", "doradztwo prawne". A nie "kancelaria prawna", "kancelaria radców prawnych", "kancelaria adwokacka". Gdy chodzi o te ostatnie, to prowadzą je i pracują w nich prawnicy, po aplikacji radcowskiej czy adwokackiej i wiadomo, że można oczekiwać obsługi na wysokim poziomie i liczyć profesjonalizm. Natomiast w różnego rodzaju "doradztwie prawnym" "kancelarii prawa" (a nie prawnej) pracują niekoniecznie prawnicy. A jednak świadczą to co nazywają pomocą prawną. Są tańsi od adwokatów i radców prawnych. Jednak gdy widzimy np. reklamę w rodzaju "nakaz zapłaty w 10 dni!" (z przemilczeniem, że jeszcze musi się taki nakaz uprawomocnić, co trwa nieco dłużej lub o wiele dłużej, gdy zostanie uchylony na skutek sprzeciwu i sąd wyznaczy rozprawę) to jestemy zaniepokojeni tym, kto pracuje i prowadzi takie "doradztwa prawne" i "kancelarie prawa". Czy ww twory działają legalnie? Czy prawnik bez aplikacji (albo w ogóle nie prawnik) ma prawo świadczyć usługi prawne i w jakim zakresie? Czy taniość i osoby "doradców" mają negatywne przełożenie na jakość ich usług i na brak bezpieczeństwa klienta. A co z firmami okołoprawnymi jak np. firmy windykacyjne?
Porada prawna: Zgodnie z ustawami regulującymi działalność korporacji prawniczych adwokatów, radców prawnych, notariuszy, nazwy tych zawodów podlegają ochronie prawnej jako tytuły zawodowe. Nie odnosi się to natomiast do samej nazwy "kancelaria", która to nazwa funkcjonuje w prawodawstwie jedynie jako jednostka organizacyjna adwokatury. Przepisy te określają na czym polega wykonywanie konkretnego zawodu prawniczego, co sprowadza się do świadczenia pomocy prawnej (sporządzanie opinii prawnych, przygotowywanie pism, występowanie przed sądami i urzędami) w dziedzinach ustalonych przez poszczególne ustawy korporacyjne. Wobec powyższego tylko osoby posiadające odpowiedni tytuł zawodowy mogą świadczyć dane usługi posługując się tytułem adwokata, radcy prawnego czy notariusza. W szczególności nie mają tego przymiotu absolwenci wydziałów prawa, gdyż muszą oni przejść jeszcze procedurę uzyskiwania tytułu zawodowego w danej korporacji prawniczej. Obecnie każda osoba, również ta bez wykształcenia prawniczego, może zarejestrować działalność gospodarczą lub wpisać się do ewidencji gminnej jako doradca prawny na podstawie ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Osoby takie mogą świadczyć usługi prawne włącznie z reprezentacją swoich klientów przed sądem na podstawie art. 87 par. 1 Kodeksu postępowania cywilnego, jeżeli pozostają z nimi w stałym stosunku zlecenia wchodzącym w zakres danej sprawy. Podmioty te nie mogą posługiwać się jednak tytułem adwokata, radcy prawnego czy notariusza. Nie podlegają również zasadom przewidzianym dla danej korporacji, odnoszącymi się do jakości usług, w tym kodeksom etyki zawodowej, które w przypadku np. adwokatów zabraniają jakiejkolwiek reklamy na rynku. Obecnie (stan na listopad 2008 r.) istnieją dwa projekty odnoszące się do doradców prawnych. Pierwszy zakłada, że doradcy oprócz wykształcenia prawniczego będą musieli posiadać jedną z trzech licencji przyznawanych przez odpowiedni organ państwowy. Uzyskiwanie licencji wyższego stopnia będzie zależało od stażu w zawodzie. Drugi projekt przewiduje wymóg zdawania państwowego egzaminu na doradcę prawnego, również ta koncepcja przewiduje wymóg posiadania wyższego wykształcenia prawniczego.